W słoneczniki zaplątani

Na Stawach Rębiszowskich ptasio mało się teraz dzieje – cicho i spokojnie. Usamodzielniają się ostatnie podloty – jeszcze karmione czy wodzone przez rodziców, ale lada moment staną się ptasią młodzieżą. Zaczęły się już od loty – z ptaków, które codziennie latem obserwowałem w Przecznicy i okolicy, zniknęły jerzyki. Sejmikują już bociany, a wieści ornitologiczne mówią, że część już z kraju wyleciała. Ptaki innych gatunków też już zbijają się w duże stada – kilkukrotnie widzieliśmy w pobliżu większych zbiorników wodnych kilkutysięczne stada szpaków; na co dzień przy naszym najwyższym jaworze i na dach zbierają się idące w małe setki dymówki i oknówki. Dominują w nich osobniki tegoroczne – ćwiczą skrzydła przed długim lotem.

Nieliczne ptasie zdjęcia znad stawów – to chyba młody potrzos

Młody trzcinniczek?

Wilga

Ten jeden staw wybrały sobie jaskółki – było ich tam kilka setek muskających taflę. Chyba piły wodę, a może owady znad wody zbierały.

W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się na bardzo fotogenicznym polu słoneczników zmieszanych z ostem. Chyba te pierwsze tylko wysiane celowe…? 

Fotografka w szkodę weszła…

Więcej ładnych zdjęć Doroty w Galerii – zapraszamy!