Ptactwo parków londyńskich

Przy okazji ważnej uroczystości w naszej bardzo najbliższej rodzinie spędziliśmy kilka dni w różnych miejscach Wielkiej Brytanii, w tym dwa dni w Londynie. Miasto znamy dobrze, więc czas wolny wykorzystaliśmy nie na zwiedzanie, a na spacery po parkach w centrum: Kensington Gardens, Hyde Park i Saint James’s Park. Mają one wiele wspólnych cech, ale ta jedna najważniejsza to fakt, że w każdym z nich jest staw i ptactwo wodne. 

Byliśmy tam na przełomie kwietnia i maja: w naszych górskich izerskich wsiach jeszcze przedwiośnie, a tu wiosna rozbuchana już od wielu tygodni.

Znane nam z naszych okolicznych stawów gęsiówki egipskie prowadzają już podrośnięte młode.

Dużo rzadziej w naszym rejonie spotykana jest mandarynka. Piękna kaczka ze Wschodniej Azji w Europie hodowana była jako ptak ozdobny. Po ucieczce pierwszych osobników z niewoli zaczęła się rozprzestrzeniać na całym kontynencie jako ptak dziki.  Ja jej jeszcze w Polsce nie widziałem. 

W tutejszym parku tłumnie odwiedzanym zarówno przez miejscowych jak i turystów mandarynka ponownie się “udomawia” – od ludzi nie stroni i daje się fotografować z mniej niż metra.

Kazarka rdzawa notowana jest w Polsce bardzo rzadko – w tym roku tylko kilka razy. A tu proszę – bez obaw pozuje na deptaku

Dużo częściej w Polsce widywana jest bernikla białolica. Akurat nie za często na Dolnym Śląsku, więc nie mam jej na swojej liście.

Ohar też jest bardzo rzadki u nas. Ostatnio widziany był na Stawach Podgórzyńskich – ale nie przeze mnie, niestety. W Londynie ohary pasą się razem z gołębiami miejskimi.

W ogóle w Polsce nie notowany pelikan różowy

Zdjęcie zbyt odległe i mam problem z identyfikacją – ale to chyba sterniczka jamajska. W tym roku zaobserwowana w Polsce jeden jedyny raz.

Czapla siwa na posterunku

Dzięki niedostępnym dla ludzi fragmentom parku i linii brzegowej niektóre gatunki są w stanie wyprowadzać tu lęgi. Na przykład łabędź niemy

Albo łyska wijąca gniazdo tuż pod okiem przechodniów

Kolejny zdziczały uciekinier z niewoli – aleksandretta obrożna. I tu i w Polsce jej dzika populacja szybko rośnie.

Gęś zbożowa próbuje wzbudzić litość, udając inwalidkę. Ale my ją przed chwilą widzieliśmy na dwóch nogach, więc się nie dajemy naciągnąć na bakszysz.

Spotkanie z wiewórką

Popularne w Anglii stają się wyżły węgierskie. Przypomniał nam się nasz Tokaj, którego nie ma z nami od niecałego roku.

Kończę krótką relację weselszym kwietnym akcentem

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.