Kronika Słowian

Witold Chrzanowski

Kronika Słowian

Wydawnictwo LIBRON, Kraków 2006

Prawdopodobnie przez dwa dni Frankowie dobywali umocnień, trzeciego widząc osłabienie sił wroga, Samon uderzył na niespodziewających się takiej akcji Germanów konnicą, rozstrzygając bitwę. Lakoniczna relacja Fredegara niech nas nie myli. Klęska Franków była zupełna, wszak porzucili obóz na pastwę Słowian, by tylko ratować swoje życie. Odwrotem tego nie sposób nazwać. Być może jakieś słabe echo tego wielkiego zwycięstwa tkwi w krakowskiej legendzie o księciu Kraku. Miał on, jak pragnie Wincenty Kadłubek, powrócić nad Wisłę z Karyntii po zwycięskich walkach. To, że na terenie Karyntii toczyły się boje Słowian z książętami germańskimi zaświadcza Paweł Diakon. Być może tam należałoby szukać Wogastisburga. Poza śladem wyprawy kolejna poszlaka kieruje nasze myśli w stronę legendy. Przypuszczamy, że w walkach przeciw Dagobertowi, brali udział również przodkowie Wiślan. Mianowicie Samon, w rozmowie z posłem Sychariuszem podkreślał, iż zaprowadził sądy na terenie swego państwa.
Co robi Krak, gdy staje na dzisiejszej ziemi krakowskiej?